Pokazywanie postów oznaczonych etykietą język. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą język. Pokaż wszystkie posty

Językowe gierki

  • 19 października 2014
  • 0
Co to jest u diabła wegetariańskie curry?

Pewnie się nie znam :-)

Angielska trudna język

  • 6 października 2014
  • 0
Kolejna ciekawostka z cyklu językowa wpadka. O co chodzi? Zapraszam do Google'a. Generalnie pisałem niedawno o nowotworach językowych i jaką jedną z nich jest Singlish. Tutaj to już uliczne perełki 8-)



Wiele języków

  • 4 października 2014
  • 0
W moim odczuciu Singapurczycy są szczęściarzami. Dlaczego? Dlatego, że mają tak czysty kraj, bez przestępstw, wysoki poziom życia itd.? Może... Ja raczej zachłysnąłem się czymś innym co w moim odczuciu robi z nich szczęściarzy. Mianowicie język.

Przykładowy znak na drodze. Jak widać nie ma jedynego słusznego języka

Singlish, czyli cudaczny język, którego oficjalnie nie ma

  • 16 września 2014
  • 0
Jak się mówi w Singapurze? Mówi się tu przeogromną ilością języków. Oczywiście język angielski to podstawa, aczkolwiek wielu ma z nim nadal problem. Problem ten zwie się...Singlish. Nawet dla wytrawnego znawcy języka angielskiego bywa niekiedy wyzwaniem co tez interlokutor ma właśnie na myśli gdy kończy on zdanie... can?




Singapurczycy

  • 10 sierpnia 2012
  • 0

Po długim czasie milczenia chciałbym się podzielić moimi obserwacjami dotyczącymi ludzi, którzy mieszkają w Singapurze. Każdego, jak i mnie na początku ciekawiej jak wyglądają Singapurczycy, jacy są, czy są nastawieni przyjaźnie, a moze nieufnie, czy może są ksenofobii jak my? Proszę nie pisać w komentarzach o ksenofobii U Polaków, gdyż to temat bardzo złożony i dlugi. No chyba,ze ktoś bardzo musi.



Różnice kulturowe

  • 2 sierpnia 2012
  • 0

Zastanawiałem się ostatnio nad tym, jak to jest, iż dla niektórych kultur coś co jest zakazane dla innych jest normalne i odwrotnie. Lepiej - może mieć zupełnie odmienne znaczenie. 

Ostatnio byłem wraz z rodzina na zakupach w centrum handlowym koło Yishun. Czekamy sobie na taksówkę. Niestety, a może właściwie "stety" nie mamy w Singapurze samochodu, ale to już w innym poście... Nagle patrzymy, a tu przed nami stoi sobie Hindus jak na poniższych zdjęciu. Trzeba przyznać, że hmmm...osobliwy widok.