Tym razem wyspa Sentosa w natarciu

  • 11 września 2011
  • 0
W końcu udałem się na lokalną plażę, a właściwie na jedną z wielu plaż jakie tutaj są. Niestety pogoda nie była udana w ten weekend, więc nie da się ukryć, iż nie zażywałem kąpieli. Niemniej fakt jest faktem - woda baaaardzo ciepła. Nie jest to Bałtyk :)

Poniżej fotki z wycieczki. Wyspa nazywa się Sentosa, a na nie ukochane moje plaże.

Po komentarzu jednego z czytelników bloga. Informuje, a zarazem zaznaczam każdemu kto chce poczytać moje wpisy - nie, nie mam tutaj przewodnika (sic!), bo nie jestem tutaj na wakacjach! Mieszkam tu, pracuję i żyję. Singapur poznaje powoli i że tak powiem "przy okazji". Często mogę się mylić w swoich przemyśleniach, czy też nie trafiać dokładnie z opisem zdjęć. Nie jestem do diabła biurem podróży!



Okolice Vivo City - duże centrum handlowe w pobliży wyspy Sentosa. Z tego centrum do wyspy już spacerkiem promenadą.


Trochę się nakręciłem tu i tam zanim znalazłem tę promenadę, która doprowadziła mnie w końcu (sic!) do plaży.

Kolejna świątynia i miasto, które nie śpi

  • 3 września 2011
  • 0
Dzisiaj udało mi się upolować kilka fajnych fotek, które pokazuję poniżej. Natchnęło mnie też, aby pójść jeszcze raz do Marina Bay i zrobić zdjęcia panoramy miasta, ale wieczorem. Zobaczcie sami.

Zupka chińska po ichniemu

  • 2 września 2011
  • 0
Dopadłem dzisiaj crappy food - zupka chińska w wersji koreańskiej (Sea Food). Nawet nie takie złe.